Przewodnik po parkach rozrywki

Jak przygotować się do wycieczki do parku z małym dzieckiem

Tagi: Park Rozrywki, Getmama, Podróż Z Małymi Dziećmi, Podróżowanie Z Dzieckiem

Jak przygotować się do wycieczki do parku z małym dzieckiem

Podróżować z dzieckiem, nawet bardzo malutkim można, a nawet trzeba. Wiek dziecka nie jest przeciwskazaniem do zabierania go nawet w najbardziej egzotyczne miejsca. Nie wolno jednak nigdy zapominać o zdrowym rozsądku i nie wybierać miejsc, do których podróż jest albo niebezpieczna, albo są to tereny, o których kompletnie nic nie wiemy i gdzie będziemy zdani tylko na siebie. Ale jeśli myślimy o wybraniu się z naszymi pociechami gdzieś, gdzie wiemy co nas czeka, bo wcześniej np. mogliśmy to sprawdzić na takich stronach jak ta i wybraliśmy jedną z kilkudziesięciu ofert jakie proponuje nam Parkmania.pl, to nic tylko się pakować i w drogę!

A żeby ta droga upłynęła nam lekko, sympatycznie i bez większych problemów nie należy zapominać o paru istotnych rzeczach jeśli chodzi o podróżowanie z dzieckiem. My podróżujemy z naszą dziś trzyletnią Martą w sumie od kiedy skończyła trzy, może cztery miesiące. Bywaliśmy z nią wszędzie: nad morzem, na Mazurach i w górach. I jeszcze nigdy nie zdarzyła się nam jakaś wyjątkowo uciążliwa podróż. A udało się nam to wszystko ogarnąć dzięki kilku praktycznym wskazówkom:

  • Czas samej podróży powinien wypaść na sen dziecka. 
  • Przed podróżą w sezonie letnim koniecznie sprawdźcie działanie klimatyzacji – jeśli takową posiadacie. Jeśli nie, polecam rozpoczęcie podróży jeszcze w godzinach nocnych. Upał i małe dziecko w aucie to dwie wykluczające się okoliczności. 

JEDZENIE

  • Jeśli karmisz piersią sprawa z jedzeniem jasna; jeśli mlekiem sztucznym zabierz oddzielnie wodę gorącą w termosie i mleko, Pod żadnym pozorem nie przygotowuj gotowej mieszanki, którą masz podać za 2-3 godziny.
  • Jeśli jesteś już na etapie pokarmów stałych, bierz słoiczki. Nie baw się w przygotowywanie zupek i innych takich, i zamykanie tego w plastikach. Słoiczki po to ktoś wymyślił, żeby nam życie ułatwić.
  • Natomiast w plastikach przygotuj przekąski typu ciasteczka dla niemowląt czy chrupki kukurydziane. Nie zabieraj tego o w oryginalnych opakowaniach, bo to niepraktyczne przy otwieraniu, zamykaniu, pakowaniu do kolejnych torebek żeby się nie wysypało. Zabierz jedno duże pudełko plastikowe.
  • Do picia dla dziecka zabierz przegotowaną wodę w butelce ze smoczkiem. Dla starszych dzieci najlepszy będzie bidon z rurką, bądź woda w butelce z dziubkiem. Mój TYP odnośnie napojów dla dzieci to właśnie przegotowana woda. Słodkie soki w podróży mogą wzmagać pragnienie, a co za tym idzie częstsze postoje na siusiu lub zmianę pieluszki. I z drugiej strony,  jeśli od małego nauczymy dziecko pić wodę, to tylko wyjdzie mu to na dobre. 
  • Dzieci starsze, jedzące już dania obiadowe, będą jadły tak jak dorośli, tak więc nie trać sił i czasu na przygotowanie specjalnych dań i wożenie tego w słoikach lub termosach. Ważne jest natomiast takie zaplanowanie czasu i trasy podróży, żeby w porze obiadowej znaleźć się nie w szczerym polu gdzie w promieniu 200km nie ma żywej duszy, ale w pobliżu miejsc, gdzie można zjeść. Opłaca się również sprawdzić wcześniej, np. w internecie, jakie restauracje znajdują się na trasie Waszego przejazdu. Ta informacja zaoszczędzi Wam czasu i rozczarowań kiedy się okaże, że „U Zdzicha” , przy którym akurat się zatrzymaliście, podają tylko flaki.


ROZRYWKA 

  • Dla najmłodszych: jest kilka sposobów na zajęcie czymś Malców, kiedy nie śpią. Bądź przygotowana na czytanie książeczek. W podróży sprawdzają się książeczki małe, twarde, z bardzo kolorowymi obrazkami, np. seria „Małe zwierzątka” wydawnictwa Wilga.
  • U nas, w wieku 6 miesięcy,  sprawdzała się wielka płachta mapy drogowej, którą rozłożyliśmy przed Martą, a ona zachwycona gryzmoliła coś na niej flamastrem i gdzie tylko mogła wywiercała nim dziury. Nie muszę chyba mówić, że taka mapa nie nadaje się już później do użycia, więc jest to zakup ekstra w celach rozrywkowych.
  • Dla roczniaków i starszych: można zabrać do auta blok rysunkowy, który i tak pewno znajdzie się w Waszych bagażach, razem z mazakami. Rysowanie tego, co akurat wiedzieliście wspólnie za oknem, nie tylko zajmie Malucha, ale też rozbawi Was do łez to, jak Wasze dziecko widzi to co mu miga przed noskiem. 
  • Dla zwolenników gadżetów: wielu zmotoryzowanych rodziców zaopatruje się w przenośne, mocowane na oparciu siedzenia pasażera, mini telewizorki, na których można wyświetlać dziecku jego ulubione bajki. Przykuwa uwagę dziecka, a nam, dorosłym daje więcej swobody w czasie podróży. Nie należy jednak zapominać, że bajki też mogą się szybko znudzić i, skąd inąd jest to zapewne bardzo podręczny gadżet, nie powinniśmy ograniczać się tylko do niego.
  • Dla dzieci w każdym wieku: przygotujcie kasety bądź płyty z piosenkami lub bajkami dla dzieci (świetnie się sprawdza „Bajkowa drużyna” Kasi Klich). Czasem nawet bardzo pomysłowym rodzicom kończy się inwencja i pomocny okazuje się głos pana lub pani. 
  • Bardzo fajne dla dzieci w każdym wieku są również audiobooki z bajkami. Spróbujcie wybierać takie, których treść dziecko już zna. Dziecko wtedy łatwiej i szybciej koncentruje uwagę na tym co słyszy. 
  • Z rozrywek szybkich acz praktycznych: liczenie tego co za oknem, np. ile czerwonych samochodów nas mija? Oczywiście nie może to trwać w nieskończoność, ale skutecznie odwraca na jakiś czas uwagę dziecka od monotonii jazdy.

PRZEBIEG PODRÓŻY

  • Jeśli dziecko nie śpi, często róbcie przerwy. Może i kłóci się to z planem podróży, ale takie przystanki i nawet parominutowy kontakt z mamą lub tatą może czynić cuda – dziecko się uspakaja, coś nowego się dzieje, tu trawka, ptaszek a tam łączka i już jest co innego, a nie tylko fotelik i zagłówek przedniego siedzenia. 
  • Pokusa wzięcia na ręce dziecka w trakcie jazdy może być wielka: np. kiedy dziecko zaczyna marudzić itp. Ze wszystkich sił należy unikać takich sytuacji. Jeśli już naprawdę wydaje się to jedynym sposobem na uspokojenie Malca, zróbcie właśnie przerwę w podróży. Z moich doświadczeń wynika, że dziecko przyzwyczajane do jazdy w foteliku od pierwszych dni, nie powinno sprawiać większych problemów jeśli chodzi o sam fotelik: nie powinno chcieć z niego wyjść tylko dlatego żeby się od niego uwolnić. Także takie uspokojenie i przytulenie podczas postoju powinno w sytuacjach awaryjnych pomóc. 

WYPOSAŻENIE PODRĘCZNE

  • Dla dzieci pieluszkowych: oczywiście pod ręką trzeba mieć niezbędnik w postaci pieluszek i mokrych chusteczek. Przy starszych dzieciach pieluszki odpadają, natomiast chusteczki muszą być bez względu na wiek.
  • Polecam zapakowanie do podręcznej torby jednej zmiany ubranek. Teoretycznie dziecku w każdym wieku może się wydarzyć coś nieoczekiwanego, a trudno latać w środku trasy do bagażnika i szperać po walizkach po drugie spodenki.
  • Nie zapominajcie o zapasie wody do picia dla Was. Dobrze też jest mieć mały chociaż zapas wody na wszelki wypadek jeśli coś będzie trzeba zmyć itp. Czasami mokre chusteczki to za mało. 
  • Jeśli podróżujecie w słoneczny dzień koniecznie zadbajcie o osłonę okna od strony malca. Jeżeli nie macie rolet na szyby, mój TYP to umiejętnie zamocowany ręcznik.

Żadna podróż, która została wcześniej przemyślana i zaplanowana nie będzie stanowiła dla nas, rodziców, wyzwania. Nasze dzieci przyzwyczajone są do pewnego porządku dnia i jeśli w ten ich harmonogram wpleciemy podróż, nawet dosyć daleką, ale w sposób który nie wywróci ich planu dnia do góry nogami, dojedziemy do celu szczęśliwi i ciekawi tego, co czeka nas na miejscu! Tylko takich, spokojnych podróży Wam życzę! 

Autor: getmama.pl

Komentarze