Przewodnik po parkach rozrywki

Ile trzeba pić w upały?

Tagi: Wycieczka Do Parku Rozrywki, Ile Pić W Upały

Ile trzeba pić w upały?

Ludzkie ciało składa się w 60 proc. z wody. Ciało dziecka zawiera jej jeszcze więcej. Gdy za oknem mamy około 30 stopni w cieniu, nasze ciała zaczynają tracić mnóstwo wody w bardzo krótkim czasie. Dlatego tak ważne jest, aby pić jak najwięcej. Ile dokładnie powinny wypijać dzieci, by nie doszło do groźnego w skutkach odwodnienia?

Obecnie obowiązujące zalecenia żywieniowe zakładają, że dziecko powinno codziennie wypijać:

  • 100 ml wody na każdy z pierwszych dziesięciu kilogramów ciała,
  • 50 ml na każdy z kolejnych dziesięciu,
  • 20 ml na każdy kilogram powyżej 20 kg.

 

Zatem ważący 9 kg ośmiomiesięczny niemowlak powinien wypijać około 900 ml wody dziennie. A ważący 19 kg pięciolatek powinien otrzymywać codziennie mniej więcej 1950 ml wody. Trzeba jednak pamiętać, że jest to podstawowe zapotrzebowanie, które dostarcza organizmowi płynów dla podtrzymania wszystkich procesów fizjologicznych. Zapotrzebowanie to wzrasta, gdy dziecko dużo się rusza lub gdy tej wody dużo traci np. w wyniku upału (poprzez pocenie się, oddychanie, a także z moczem), wymiotów czy biegunki.

Trzeba pamiętać, że chodzi tutaj nie o ilość wypijanej wody dosłownie, ale o wodę zawartą we wszystkim, co zjada i wypija dziecko. Jest ona przecież obecna w warzywach, owocach, jogurtach, kaszkach, herbatkach, sokach, musach owocowych, zupach i wielu innych produktach, które dziecko zjada w ciągu dnia.

Pamiętajmy, że nie możemy dopuścić do odwodnienia organizmu. Szczególnie szybko odwadniają się niemowlęta i małe dzieci. Najlepiej jest podawać dziecku wodę mineralną o ilości minerałów odpowiadającej zaleceniom żywieniowym. Warto dodać, że woda jest znacznie lepszym płynem do gaszenia pragnienia niż wszystkie słodzone cukrem lub sztucznie soki czy herbatki. Dlatego zawsze jadąc na wycieczkę do parku rozrywki nie możemy zapominać o zabraniu ze sobą odpowiedniej ilości wody mineralnej do picia. Może się przecież zdarzyć, że w miejscu do którego jedziemy po prostu nie będzie sklepu spożywczego.

Autor: Aleksandra Galus

Komentarze