Przewodnik po parkach rozrywki

Alfabet ride operator'a, czyli jak to jest pracować w parku rozrywki

Tagi: Park Rozrywki, Roller Coaster, USA, Cedar Point, Praca, Wakacyjna Praca, Work And Travel, Ride Operator

Alfabet ride operator'a, czyli jak to jest pracować w parku rozrywki

Nie ma nic lepszego niż kręcić się na karuzeli lub mknąć szybkim roller coasterem, być do góry nogami, albo wysoko nad ziemią... Park rozrywki to miejsce, w którym bardzo przyjemnie spędza się czas. Czy zastanawialiście się kiedykolwiek, jak to byłoby pracować w takim miejscu? Codziennie widywać kolejki z bliska? A wręcz zapinać pasy i naciskać guziki uruchamiające te maszyny? Pozwólcie, że pokrótce opowiem Wam, jak to jest.

Przez 3 miesiące pracowałam jako ride operator w jednym z największych parków rozrywki w USA, w Cedar Point w stanie Ohio. Oto moje wspomnienia.

A jak Atmosphere
Trudno to wytłumaczyć, to trzeba przeżyć na własnej skórze. W moim przypadku każda wizyta w parku to jak dzień w innym świecie. Słodki zapach funnel cake, charakterystyczne klikanie roller coastera pokonującego pierwsze wzgórze, piski i wrzaski dochodzące z karuzel... Liczy się tylko tu i teraz, trzeba biec na kolejną atrakcję, nieważne, że gorąco.

Nawet 3 miesiące pracy w parku nie sprawiły, że przestałam tak to odczuwać. Uśmiechnięte twarze osób odwiedzających, ich niecierpliwość i podekscytowanie, to udziela się codziennie. Na szkoleniu w Cedar Point mówili nam, że naszą misją jako pracowników jest sprawić, by ten dzień był "najlepszym dniem w życiu" dla gości, i choć brzmi to pompatycznie, to nie ma w tym przesady. ;)

Mój codzienny widok z okna w Cedar Point


B jak Buttons
Praca operatora kolejek, czy to małych karuzel dla dzieci, czy potężnych roller coasterów, wiąże się z naciskaniem (odpowiednich) przycisków. Im bardziej skomplikowana maszyna, tym ich więcej i większa odpowiedzialność. Na szczęście jednak nie tak łatwo jest wystartować kolejkę górską czy wieżę spadania - żeby jedna osoba mogła nacisnąć 'start', kilka innych musi dać jej sygnał i też wcisnąć swoje przyciski (ulokowane w kilku miejscach np. na stacji kolejki).

C jak Clear
Jak w każdej pracy, ride operator'ów obowiązuje system procedur i zachowań. Na atrakcjach, do których obsługi potrzeba kilku osób (wszystkie roller coastery, większe karuzele), takich reguł jest więcej. Jedną z nich stanowi sygnał "Clear" (w Cedar Point było to wyciągnięcie ręki w geście "OK" - z kciukiem skierowanym do góry). "Clear" oznacza gotowość wagonika/wszystkich wagoników do startu, tj. pasy/zabezpieczenia są zapięte i sprawdzone, pasażerowie są gotowi (bez czapek czy okularów na twarzy i komórek w rękach), a obsługa na swoich miejscach i również gotowa do akcji; gdy wszyscy pokażą ten znak, osoba sterująca przyciskami i mówiąca przez mikrofon, powtarza głośno "Clear". Wtedy klamka zapadła, zaczyna się przejażdżka...

D jak Danger
Choć te wszystkie niesamowicie szybkie, super wysokie i totalnie zakręcone przejażdżki są starannie oglądane przez mechaników, a pracownicy również dokładają wszelkich starań, dbając o bezpieczeństwo jadących, w parkach zdarzają się czasem wypadki. Rzadko, bo rzadko, ale jednak. Wbrew pozorom, nie są to zwykle wypadki wynikające z zaniedbań ze strony pracowników parku, częściej wina leży po stronie gości, którzy zbyt lekkomyślnie podchodzą do narzuconych ograniczeń i procedur. Więcej w tym temacie pod literką I, F oraz R. 

E jak Emergency-stop
Jest to przycisk, który możliwie szybko zatrzymuje daną atrakcję w przypadku nagłej konieczności przerwania jej normalnego cyklu. Nie jest to oczywiście rutynowy sposób "kończenia przejażdżki", najlepiej byłoby tego nigdy nie wykorzystywać. Ta opcja istnieje po to, by w przypadku zaobserwowania jakieś niepokojącego zdarzenia, np. odpięcia się zabezpieczeń, jak najszybciej doprowadzić do stanu bezpiecznego. E-Stop ma jednak pewne minusy, np. w przypadku Shyhawka  gdyby go nacisnąć, ramiona tej giga huśtawki zatrzymałyby się ekspresowo, jednak ponowne uruchomienie atrakcji trwało by dużo dłużej niż normalnie - nie wiem dokładnie dlaczego, ale po prostu atrakcja musi się po tym zregenerować. ;)

F jak Fat people
Trochę niezręcznie o tym mówić, ale podczas pobytu w parku w USA coś mogłam zaobserwować w tym temacie. Dla własnego zdrowia i samopoczucia warto nie dopuszczać do nadwagi. Ale jak się pomyśli, że przez swoje zbyt duże gabaryty można się pozbawić przejażdżki na kolejce, bo się nie zmieści na siedzeniu... Zwłaszcza po bezskutecznych próbach "upchnięcia" takiej osoby i usilnego starania, by domknąć zabezpieczenia... To również przemawia do rozsądku. Szczególnie przykre jest to w przypadku karuzel przeznaczonych dla dzieci, gdzie konieczna jest obecność dorosłego opiekuna. Jeśli rodzic wyraźnie się nie mieści, to i maluch nie może pojechać.

G jak Gemini
Gemini to jedna z atrakcji w Cedar Point, na których miałam okazję pracować. Głównie zajmowałam się przejażdżkami dla dzieci, tworzącymi zakątek Camp Snoopy - było to kilka karuzel i mały roller coaster. Tam jedna osoba mogła samodzielnie zająć się jedną atrakcją. Na Gemini zaś zobaczyłam, jak wygląda praca w zespole - na stacji tego podwójnego roller coastera pracowało jednocześnie 8 osób. Co pół godziny zmienialiśmy stanowisko o jedno dalej - żeby było sprawiedliwie i żeby nikt nie musiał cały dzień robić tego samego. Choć praca na Gemini trwała dla mnie tylko tydzień i trochę się naczekałam na realizację mojego marzenia, żeby uczestniczyć w obsłudze roller coastera (a nie "tylko" atrakcji dla dzieci), to jednak było to ciekawe przeżycie.

H jak Height requirements
Każda atrakcja ma ustalone limity wzrostu pasażerów - minimalne albo maksymalne, albo jedne i drugie. Wynika to ze względów konstrukcyjnych - aby zabezpieczenia prawidłowo działały, musimy się w nich odpowiednio mieścić. Najlepiej mieć 150-190 cm, wtedy na pewno załapiemy się na wszystkie 'dorosłe' atrakcje. :) Lepiej nie być zbyt wysokim, bo choć rzadko, to czasami podany jest maks. limit, np. 195 albo 200 cm. Z kolei nasz wzrost poniżej podanego ograniczenia dla danej kolejki, choćby tylko o 1 cm, zdecydowanie dyskwalifikuje nas z jazdy. Jest to niestety trochę brutalne, ale gdzieś musi leżeć granica.

I jak Illnesses
Korzystanie z atrakcji jest bezpieczne i nieszkodliwe - jeśli i my jesteśmy zdrowi. Kobiety w ciąży nie mogą korzystać z żadnych, a osoby cierpiące na choroby serca lub bóle pleców, nie powinny jechać ekstremalnymi roller coasterami. Noga w gipsie również nie jest mile widziana na kolejce.
Nikt nie pyta każdego pasażera, czy aby na pewno jest zdrowy i może jechać, to w interesie każdego z nas leży to, by zapoznać się z wymogami każdej przejażdżki (przy wejściu jest zawsze taka tablica); na własną odpowiedzialność wsiadamy do wagonika.

J jak (Line) Jumping
Chyba nikt nie lubi czekać w kolejce, zwłaszcza w parku, gdzie jest tyle atrakcji do zaliczenia. O samym czekaniu przeczytacie pod literą Q, tutaj wspomnę tylko, że nikt nie lubi oszustów i cwaniaków, którzy wpychają się w kolejkę. Cedar Point również, wierzcie lub nie, ale za takie przewinienie można było nawet zostać wydalonym z parku...

K jak Kids
W większości parków, również w Cedar Point, i dla najmłodszych znajdą się karuzele, a nawet roller coastery. Dzieci biegających po parkowych alejkach, gnających z jednej atrakcji na drugą, jest mnóstwo. Jedną z nich jest Snoopy Bounce, czyli poducha do skakania, umieszczona wewnątrz namiotu, który na dachu ma przymocowanego pieska Snoopy'ego.

True story:
gdy dzień przed oficjalnym rozpoczęciem pracy razem z przyjaciółką zwiedzałyśmy park i jeździłyśmy na kolejkach, w pewnym momencie usiadłyśmy na ławce, żeby chwilkę odpocząć i po prostu pooddychać atmosferą parku. Usiadłyśmy akurat na przeciwko Snoopy Bounce i zaczęłyśmy się zastanawiać, jaki tam musi być zaduch... Traf chciał, że następnego dnia skierowano mnie właśnie na Camp Snoopy i jakiś czas później (np. wycierając poduchę płynem antyseptycznym) przekonałam się, że nawet nie tak strasznie tam było w środku. ;)

Roller coaster dla dzieci o nazwie Woodstock Express



L jak Loose Items
Jednym z ważniejszych obowiązków ride operator'a jest dbanie o to, by pasażerowie na przejażdżkach NIE mieli w ręku, a najlepiej i w kieszeni, żadnych przedmiotów, które mogłyby im wypaść. To dotyczy również czapek i okularów. Jeśli nie chcecie czegoś zgubić, to po prostu odłóżcie to w wyznaczone miejsce.

M jak Microphone
Praca operatora kolejki wiąże się m.in. z informowaniem gości i wydawaniem im poleceń. Czasem są to krótkie komunikaty typu "Clear", czasem informacje typu "coś się zepsuło i niestety musimy zamknąć kolejkę". Bywa i tak, że pracownicy mają obowiązek jednocześnie informować i zabawiać pasażerów oczekujących w kolejce, przytaczając fakty na temat atrakcji typu wysokość i prędkość, albo przypominając o schowaniu telefonów czy okularów itp.

N jak (Ride) Nights
Największy plus pracy w parku rozrywki (nie trzeba być konkretnie ride operatorem, żeby móc w tym uczestniczyć). Raz na jakiś czas (2-3 razy w miesiącu) po zamknięciu parku dla gości, przez około godzinę to jego pracownicy mają czas poszaleć na kolejkach. Nie to, żeby wszystkie były dla nich czynne, zwykle jest to jedna rzecz. Jest to świetna okazja, by spędzić czas ze znajomymi i przypomnieć sobie, jakie atrakcje nas otaczają. Najbardziej utkwiła mi w pamięci Ride Night na Magnum XL-200, jechałam nim wtedy z 7 razy! Było już ciemno i dość wietrznie, więc jazda była zupełnie inna niż za dnia.

O jak Operational
Pamiętacie, co mówiłam o przyciskach, w tym o E-stop? Praca ride operator'a wymaga skupienia i przestrzegania procedur. Nie jest to skomplikowane, ale czasem każdemu zdarza się o czymś zapomnieć i np. w złym momencie nacisnąć dany guzik itp. Na szczęście nie tak łatwo jest doprowadzić do wypadku ;) Niemniej jednak każda pomyłka to tzw. Operational, czyli przewinienie, które może mieć jakieś skutki dyscyplinarne.

P jak Pictures
Rozwijając temat Loose Items: Wiadomo, że fajnie byłoby mieć zdjęcie czy filmik z jazdy, ale czy warto ryzkować, że aparat/telefon wypadnie Wam z ręki i wtedy już na pewno nie będziecie tego mieć? Poza tym, różne parki mają różne regulacje w tym temacie, ale im bardziej skomplikowana/ekstremalna atrakcja, tym większe prawdopodobieństwo, że nie wolno robić tam zdjęć. Obecnie większość atrakcji jest monitorowanych i jeśli ktoś Was z tym zauważy, to zwróci Wam uwagę, a może i zatrzyma z tej okazji całą kolejkę. Pamiętam, że często działo się tak na podwójnym coasterze Gemini - gdy należało zatrzymać jeden pociąg, by zwrócić uwagę jakiemuś niesfornemu pasażerowi, drugi pociąg jechał dalej i automatycznie zdobywał przewagę i w rezultacie wygrywał wyścig. Niby nic takiego, ale nie raz widać było po takiej sytuacji niezadowolone twarze...

Q jak Queue/Line
Im fajniejsza atrakcja, tym zwykle dłuższy czas oczekiwania na przejażdżkę. To jednak nie musi być czas zupełnie stracony, obecnie parki oferują coraz to ciekawsze rozrywki dla czekających. Oprócz ekranów z filmikami z atrakcji albo kreskówkami "Looney Tunes" (tak jest np. w Six Flags), popularność zdobywają ostatnio aplikacje na smartfony - np. szwedzki park Liseberg ma grę powiązaną z roller coasterem Helix, która składa się z 5 krótkich poziomów, a nagrodą dla najlepszego gracza jest Express Pass, czyli wejście na przejażdżkę bez uprzedniego stania w kolejce.

R jak Restricted Area
Roller coastery, jako konstrukcje zajmujące trochę miejsca, są odgrodzone od alejek czy trawników płotem lub siatką. Względy bezpieczeństwa wymagają, by taki teren był wyraźnie oddzielony od gości i by ludzie niepowołani nie mieli tam wstępu. To może wydać się dziwne, ale zdarzały się przypadki, że ludzie wędrowali za to ogrodzenie (np. poszukując aparatu, który wypadł im na tej przejażdżce) i że nie kończyło się to dobrze... Wydaje mi się wręcz, że większość śmiertelnych wypadków w parkach rozrywki właśnie taki miała przebieg. Dlatego nie warto ryzykować i wnosić na kolejkę niepotrzebnych przedmiotów, a jeśli już coś zgubicie, to zgłoście to obsłudze kolejki.

S jak Safety
Safety first, czyli bezpieczeństwo przede wszystkim, to naczelna zasada każdego parku. Żeby korzystanie z atrakcji było w pełni bezpieczne, muszą być spełnione pewne warunki, od prawidłowo działającej kolejki przez dobre samopoczucie pasażera po zapięte pasy i odpowiednie zachowanie pasażerów.
Te wszystkie reguły, ograniczenia wzrostu, ograniczenia zdrowotne, są tylko dla naszego dobra. Zdarzają się różne wypadki podczas jazdy, ale łatwo ich uniknąć, gdy się współpracuje z obsługą parku.

T jak Test-Riding
Zdecydowanie najlepsza część pracy operatora kolejek (nie licząc Ride Nights)!!! Każdą atrakcję trzeba co dzień "przetestować" - wykonać kilka cykli bez pasażerów, potem z pasażerami [których można by poświęcić], czyli właśnie innymi pracownikami, aby sprawdzić, czy wszystko funkcjonuje prawidłowo. Oczywiście mechanicy - nocą, kiedy park śpi - sprawdzają, czy tak jest, a te "test rides" to zwykle tylko formalność. Fajnie tak jechać sobie zupełnie samemu roller coasterem, a jeszcze lepiej powygłupiać się ze współpracownikami na karuzeli dla maluchów (patrz: Tilt a Whirl - choć to i dorosłym nieźle zawróci w głowie).

U jak Uniform
Każdy park ma dla swoich pracowników przygotowaną odzież służbową, zwykle spodenki i T-shirt/polo z logo parku. Do tego plakietka z imieniem i buty, i ride operator gotowy. Apropos butów, tak wyglądały moje, które nosiłam tylko przez te 3 miesiace pracy...

Nowe buty vs buty po 3 miesiącach codziennego noszenia do pracy



V jak jak Vomiting
Niezbyt przyjemny temat, ale trzeba o tym wspomnieć, bo to naprawdę się zdarza. Raczej po przejażdżce, niż w trakcie, ale bywa i tak. Niektórzy mają po prostu wrażliwe żołądki i zanim przekonają się, gdzie znajdują się ich granice wytrzymałości, to wpierw się o tym boleśnie przekonają. Ja jednak myślę, że większość tego typu wypadków jest wynikiem objedzenia się tłustymi frytkami, hamburgerami, słodyczami, popitymi napojami gazowanymi, co często zdarza się w parkach - tam niestety króluje fast food. Wystarczy zatem nie przesadzać z jedzeniem i odczekać chwilę, zanim wybierzemy się na kolejną przejażdżkę.

W jak Weather
Pomijając indywidualne preferencje, idealna pogoda do parku to brak opadów, minimalny wiatr i umiarkowana temperatura powietrza. Każda atrakcja jest inna, jedne działają w deszczu, inne nie - chodzi tu o względy konstrukcyjne oraz względy bezpieczeństwa. Wiatr również nie jest wskazany dla atrakcji na wysokościach. Burza to oczywiście najgorsza możliwość i bezwarunkowe zatrzymanie wszystkich atrakcji.

X jak eXtra Fun
Dla młodych, energicznych osób, które w dodatku lubią karuzele i kolejki, praca w parku to dream summer job. Wakacje, słońce, mnóstwo ludzi, dobry humor, atmosfera relaksu, szalone roller coastery dookoła... A jako pracownicy parku mamy do niego nieograniczony wstęp - czyli tuż po pracy można założyć własne ciuchy i iść pojeździć. Dostaje się też kilka biletów gratis dla rodziny i znajomych; same korzyści, po prostu same korzyści!

Y jak YOLO = You Only Live Once
Jeśli nie wiesz, czy chcesz iść na daną kolejkę (czytaj: troszkę obawiasz się i tylko wydaje Ci się, że nie chcesz), to przypomnij sobie te modne ostatnio słowa i z myślą "Raz się żyje!" ustaw się w kolejkę i jedź! ;) Prędzej będziesz żałować, że nie poszedłeś, niż tego, że się jednak zdecydowałeś. Mnie co prawda niekoniecznie takie mądrości krążą po głowie, gdy widzę wieżę spadania pod hasłem "trzecia najwyższa na świecie" itd., ale wierzę, że nie wolno marnować okazji od losu. Nigdy nie wiadomo, czy się jeszcze powtórzą...

Z jak Zombie
Już od 17 lat we wrześniu i w październiku, gdy Cedar Point czynny jest tylko w weekendy, w parku zaczynają się dziać dziwne rzeczy... Podczas tzw. HalloWeekends na parkowe alejki przedostają się wszelkiej maści zjawy - zombie, duchy, wilkołaki, potwory; dla każdego coś miłego. Po zmroku zdecydowanie trzeba na siebie uważać... Oprócz poprzebieranych pracowników, w tym okresie uruchomione są dodatkowe atrakcje (nie ma ich na stałe), typu dom strachów.


Mam nadzieję, że wyczerpująco opowiedziałam Wam o pracy operatora kolejek i że zaraziłam Was pomysłem na taką wakacyjną pracę - jest to idealna opcja dla studentów. Wystarczy znać język danego kraju, reszty nauczycie się na miejscu. Najpopularniejszym celem takich wyjazdów jest USA, bo tam parków jest najwięcej.



Autor: Natalia Tykocińska 

Komentarze