Przewodnik po parkach rozrywki

Wildfire w Szwecji, czyli jedyna w Europie drewniana kolejka z inwersjami

Tagi: Roller Coaster, Kolmarden, Outlaw Run, Wooden, Wildfire, Son Of Beast, Drewniany, Silver Dollar City, Inwersje, Air-time

Wildfire w Szwecji, czyli jedyna w Europie drewniana kolejka z inwersjami

Zapoznaliśmy Was niedawno z ewenementem, jakim są drewniane roller coastery z inwersjami. Takie kolejki jak na razie znajdują się w USA, Chinach i w... Szwecji. Tak, w szwedzkim Kolmården Wildlife Park powstała właśnie pierwsza kolejka tego typu w Europie. Co w tym takiego niezwykłego? To zacznijmy od początku...


Inwersje, czyli elementy toru roller coastera, które wywracają pasażerów do góry nogami od lat zarezerwowane były dla kolejek wykonanych ze stali. Użycie stali umożliwia tworzenie bardziej zaawansowanych konstrukcji niż w przypadku kolejek drewnianych, ponieważ nie wymagają one stosowania tak dużej ilości podpór, jak w przypadku klasycznych kolejek drewnianych. Zwłaszcza chodzi tu o inwersje oraz wyższe i bardziej strome spadki. Poza tym jazda taką kolejką jest bardziej płynna i gładka, a wagoniki szybciej się rozpędzają i do większych prędkości.


Drewniane kolejki mają swój urok, ich tory są zawsze pełne zakrętów oraz mniejszych i większych wzniesień, które powodują air-time, czyli uczucie lekkiego unoszenia z wagonika. Przez długi czas trzymano się myśli, że inwersje nie są przeznaczone dla drewnianych coasterów. Kres takiemu myśleniu położyło otwarcie kolejki Son of Beast w 2000 r. w amerykańskim parku Kings Island.




Tor tej kolejki zawierał pionową pętlę, skonstruowaną jednakże ze stali. Prawdziwy przełom nastąpił w 2013 r., gdy w parku Silver Dollar City, "drewniak" z trzema inwersjami o nazwie Outlaw Run dumnie rozpoczął nową erę dla roller coasterów. Potem już poszło, powstały kolejne coastery tego typu, a niektóre istniejące drewniane kolejki wzbogacono o inwersje.

Ale wróćmy do Wildfire, który w czerwcu 2016 r. otwiera się dla gości w Kolmården Wildlife Park, ok. 150 km od Sztokholmu.


Ta wyjątkowa kolejka mknie aż 113 km/h i 3-krotnie wywróci nas do góry nogami. Przejażdżka trwa 120 sekund, a więc całkiem długo, jak na roller coaster. Będziecie mieli okazję podziwiać malowniczą scenerię tego parku-ogrodu zoologicznego (zamieszkuje go 80 gatunków zwierząt). Co ciekawe, ten szwedzki park nie słynie z ekstremalnych atrakcji; można by nawet powiedzieć, że nie jest też szeroko znanym parkiem. A jednak to tutaj zadomowiła się ta wyjątkowa kolejka.

Skonstruowana jest ze szwedzkiego drewna, a koszt jej wybudowania wyniósł 110 milonów koron, czyli aż 52,4 mln złotych! Firmą, która podjęła się tego wyzwania jest Rocky Mountain Construction (twórcy Outlaw Run) we współpracy z firmą Vekoma.




Nazwa kolejki nawiązuje do pożarów lasów, które choć niebezpieczne i niepożądane, miały swój wkład w gospodarczo-kulturową historię regionu, kształtując m.in. jego bioróżnorodność. Nazwa wydaje się trafna również z roller coaster'owego punktu widzenia: na tak intensywnej kolejce z pewnością spod kół wagoników lecą iskry!





Autor: Natalia Tykocińska

Komentarze