Przewodnik po parkach rozrywki

Czy przejażdżki na karuzelach i kolejkach w parkach rozrywki są bezpieczne?

Tagi: Parki Rozrywki, Theme Park Safety, Bezpieczeństwo W Parku Rozrywki, Wypadki W Parkach Rozrywki, Bezpieczne Karuzele

Czy przejażdżki na karuzelach i kolejkach w parkach rozrywki są bezpieczne?

Mamy dla Was dobrą wiadomość: oczywiście, że tak! Na pewno nie raz słyszeliście wśród znajomych opinię, że "te wszystkie szalone karuzele nie mogą być bezpieczne, a roller coastery, to już w ogóle". Co prawda co jakiś czas dochodzą nas informacje o wypadkach w parkach rozrywki, ale na szczęście większość z nich to niegroźne zdarzenia.

Po jednym z poważniejszych incydentów, do jakiego doszło w październiku 2016 r. w australijskim parku na jednym z jego roller coasterów, obliczono, że prawdopodobieństwo śmierci na przejażdżce w parku rozrywki wynosi 1 do 834 milionów.

Dla porównania, lot samolotem wiąże się z ryzykiem 1 do 215 milionów. Z kolei inne źródło - IAAPA, międzynarodowe stowarzyszenie zrzeszające stacjonarne parki rozrywki, podaje na swojej stronie, że statystycznie wypadki poważnie zagrażające zdrowiu przydarzają się 1 raz na 16 milionów wizyt. Dla porównania, według danych Głównego Amerykańskiego Instytutu Meteorologii (National Weather Service) bardziej prawdopodobne jest porażenie piorunem - 1 do 775 tysięcy.

Parki rozrywki są bezpieczne

Spójrzmy zatem na tę sytuację od pozytywnej strony: w 2015 r. około 335 milionów osób bezpiecznie odbyło 1,6 miliona przejażdżek w 400 parkach rozrywki i wesołych miasteczkach na terenie USA. Tak wynika z danych zebranych od amerykańskich parków.

Każdego dnia mechanicy wyspecjalizowani w tych szczególnych urządzeniach doglądają atrakcji. Pracują głównie po zamknięciu parku, dlatego ich nie widujemy. Musicie mi jednak uwierzyć na słowo, że tam są i dobrze wykonują swoją pracę. Parę lat temu pracowałam w wakacje w jednym z amerykańskich parków - w Cedar Point.

Pamiętam, że czasem do snu kołysał mnie charakaterystyczny klikający odgłos kolejki za oknem, która wjeżdżała na łańcuchu na wzniesienie. To właśnie testowe przejazdy odbywały się wieczorową/nocną porą, by o poranku atrakcje były w pełni sprawne. Drobne usterki naprawia się od razu, a w przypadku stwierdzenia poważniejszej awarii atrakcja nie zostaje dopuszczona do eksploatacji.

 


Każdy profesjonalny park rozrywki lub wesołe miasteczko dba o bezpieczeństwo swoich gości. To w ich interesie leży zaufanie przejażdżkowiczów, więc nie mogą pozwolić sobie na zaniedbania. Poza tym, sprawy techniczne regulują państwowe instytucje powoływane w celu zapewnienia bezpieczeństwa urządzeń i instalacji technicznych. W Polsce jest to Urząd Dozoru Technicznego. Poza tym, istnieją branżowe instytucje, które skupiają się na atrakcjach w parkach rozrywki, jak np. Międzynarodowy Komitet ASTM F-24 (ASTM International F-24 Committee on Amusement Ride and Devices).

Zatem stanem technicznym konstrukcji albo wykwalifikowaniem personelu parku, który steruje kolejkami i sprawdza zapięcie pasów, nie musimy się martwić. Nie można niestety powiedzieć, że wypadki w parkach się nie zdarzają, ponieważ maszyny mogą zawieść, a i człowiek nie jest nieomylny i czasem popełnia błędy. Nie można jednak przesadzać, ponieważ nie ma powodu do niepokoju.

Przestrzegaj zasad panujących w parku rozrywki

Dużo ważniejszą sprawą, o jakiej należy pamiętać, żeby wspierać tę dbałość o bezpieczeństwo, jest po prostu przestrzeganie zasad panujących w parku oraz bardziej szczegółowych regulaminów korzystania z kolejek i karuzel.

  • Każda atrakcja ma ustalone limity wzrostu pasażerów - minimalne albo maksymalne, albo jedne i drugie. Wynika to ze względów konstrukcyjnych - aby zabezpieczenia prawidłowo działały, musimy się w nich odpowiednio mieścić. Z kolei nasz wzrost poniżej podanego ograniczenia dla danej kolejki, choćby tylko o 1 cm, zdecydowanie dyskwalifikuje nas z jazdy. Jest to niestety trochę brutalne, ale gdzieś musi leżeć granica, chodzi przecież o bezpieczeństwo.
  • Roller coastery i inne atrakcje są odgrodzone od alejek czy trawników płotem lub siatką. To właśnie względy bezpieczeństwa wymagają, by taki teren był wyraźnie oddzielony i by osoby niepowołane nie miały tam wstępu. To może wydać się dziwne, ale zdarzają się przypadki, że ludzie wędrują za takie ogrodzenie (np. poszukując aparatu, który wypadł im na przejażdżce) i że nie kończy się to dobrze... Powiedziałabym wręcz, że większość śmiertelnych wypadków w parkach rozrywki właśnie taki miała przebieg. Dlatego nie warto ryzykować i wnosić na kolejkę niepotrzebnych przedmiotów, a jeśli już coś zgubicie, to zgłoście to obsłudze kolejki - pod koniec dnia, gdy atrakcje są odłączane od prądu, obsługa zbiera zagubione rzeczy. :)
  • Pokrewny temat: wiadomo, że fajnie byłoby mieć zdjęcie czy filmik z przejażdżki, ale czy warto ryzykować, że aparat/telefon wypadnie Wam z ręki? Wtedy już na pewno nie będziecie go mieć. Poza tym, różne parki mają różne regulacje w tym temacie, ale im bardziej skomplikowana/ekstremalna atrakcja, tym większe prawdopodobieństwo, że nie wolno robić tam zdjęć. Obecnie większość atrakcji jest monitorowana i jeśli ktoś Was z tym zauważy, to zwróci Wam uwagę przez mikrofon. Informacje, czy dany park pozwala na korzystanie z aparatów/telefonów na atrakcjach, znajdziecie w punkcie informacyjnym lub bezpośrednio przy danej atrakcji.
  • Korzystanie z atrakcji jest bezpieczne i nieszkodliwe - jeśli i my jesteśmy zdrowi. Kobiety w ciąży nie mogą korzystać z żadnych, a osoby cierpiące na choroby serca lub bóle pleców, nie powinny jechać ekstremalnymi roller coasterami i karuzelami. Noga czy ręka w gipsie również nie jest mile widziana.
    Nikt nie pyta każdego pasażera, czy aby na pewno jest zdrowy i może jechać, to w interesie każdego z nas leży to, by zapoznać się z wymogami przejażdżki (przy wejściu do niej jest zawsze taka tablica); na własną odpowiedzialność wsiadamy do wagonika.
  • Niezbyt przyjemny sprawa - choroba lokomocyjna na kolejkach. Niektórzy mają po prostu wrażliwe żołądki i zanim przekonają się, gdzie znajdują się ich granice wytrzymałości, to wpierw się o tym boleśnie przekonają. Jednak większość sensacji żołądkowych jest wynikiem objedzenia się tłustymi frytkami, hamburgerami i słodyczami, popitymi napojami gazowanymi, co często zdarza się w parkach - tam niestety króluje fast food. Wystarczy zatem nie przesadzać z jedzeniem i odczekać chwilę, zanim wybierzemy się na kolejną przejażdżkę.


Podkreślmy jeszcze raz, wypadki zdarzają się bardzo rzadko, nie ma powodów do unikania przejażdżek! To naturalne, że ten temat wzbudza pewne wątpliwości. Tutaj znajdziecie potwierdzenie naszych słów:






Autor: Natalia Tykocińska

Galeria zdjęć

$item.title
$item.title
$item.title
$item.title

Komentarze