Przewodnik po parkach rozrywki

Śląskie Wesołe Miasteczko – Lech Coaster to zaledwie początek zmian

Tagi: Energylandia, Roller Coaster, Parki Rozrywki W Polsce, Śląskie Wesołe Miasteczko, Lech Coaster, Najszybszy Roller Coaster

Śląskie Wesołe Miasteczko – Lech Coaster to zaledwie początek zmian

Zdaje się, że chude lata Śląskiego Wesołego Miasteczka minęły już bezpowrotnie. Nowy inwestor ledwie zdążył otworzyć nowe atrakcje, a już zapowiada kolejne. W 2017 roku ma w parku stanąć Lech Coaster - pierwsza tak duża kolejka górska w Europie Środkowo-Wschodniej.

 

Zmiany, zmiany, zmiany

Polscy fani parków rozrywki wreszcie mają powody do zadowolenia. Nie dość, że pod Zatorem trzy lata temu powstała Energylandia, to Śląskie Wesołe Miasteczko wreszcie zaczyna się zmieniać w park rozrywki z prawdziwego zdarzenia. Nowy inwestor (Tatry Mountain Resort) zapowiada, że w 2020 roku park będzie nie do poznania. Znajdzie się tam aż 6 stref tematycznych, w tym dwie ekstremalne (Magical Mountain i Adventure Valley) oraz obszary dedykowane dzieciom (Valley of Dreams) i rodzinom (Magical Village, Magical Forest, Magical Lake). Tematem przewodnim dla większości mieszczących się w parku atrakcji będą natomiast różnego rodzaju legendy. 

Śląskie Wesołe Miasteczko dostanie skrzyyydeł

Całkowitą nowością jest strefa ekstremalna Śląskiego Wesołego Miasteczka (Magical Mountain i Adventure Valley). Jej plany prezentują się bardzo imponująco. Pierwszym etapem budowy jest tor wodny Diamont River, otwarty w minione wakacje. Trasa przejażdżki została wystylizowana na opuszczoną kopalnię diamentów, zamieszkaną przez krasnale i Skarbnika. Tym sposobem pomysłodawcom atrakcji udało się sprytnie nawiązać do lokalnej kultury. Chorzów jest przecież położony w jednym z największych zagłębi górniczych w Polsce. Trudno o lepszą lokalizację dla tego rodzaju kolejki.

 

 

Roller coaster Lech - najwyższy i najdłuższy tor w Europie Środkowo-Wschodniej

Motyw przewodni roller coastera Lech, który pojawi się w nowej strefie Magical Mountains w sąsiedztwie Diamond River w 2017 r. również nawiązuje do polskich legend. Tym razem będzie to opowieść o Lechu, który zobaczywszy na skale orła postanowił zaprzestać wędrówki z Czechem i Rusem i osiąść w Polsce. W atmosferę tej historii wprowadzi nas piastowski gród, który będzie stanowić stację dla kolejki. Następnie goście będą kierowani do wagoników ozdobionych wizerunkiem orła. Na samej górze można się nawet spodziewać orlego gniazda!

Te informacje to jednak niewiele znaczące detale w porównywaniu do tego, jakie rozmiary osiągnie kolejka. Będzie to długi na niemal 1 km tor, wysoki miejscami nawet na 40 m. Wagoniki poruszać się będą z prędkością 95 km/h będą inwersje i tunele.

Lech vs Formuła 1 - porównanie

Roller coaster Lech to duża konkurencja dla otwartego w tym roku launch coastera Formuła 1 w Energylandii. Choć to dwa różne typy roller coasterów warto przyjrzeć się ich parametrom. F1 jest niemal o połowę krótszy i niższy o 15 m. Różnica w prędkości kolejek to 10 km/h na korzyść Lecha, poza tym Lech chwali się 4 inwersjami w stosunku do 3, jakie posiada F1. Tyle suchych faktów.

To co wyróżnia jednak Formułę 1 to sposób w jaki się on porusza po torze, innymi słowy skąd czerpie energię. F1 to bowiem launched coaster - kolejka 'wystrzeliwana' jest po torze. Zamiast tradycyjnego startu, w którym roller coaster wciągany jest na szczyt pierwszego wzniesienia, wagoniki rozpoczynają tu jazdę dzięki dużemu przyspieszeniu generowanemu przez specjalny silnik (F1 osiąga 85 km/h w 2 sekundy).

Lech Coaster zapowiadany jest jako największy roller coaster w Europie Środkowo-Wschodniej i chyba można już mu nadać to miano, przynajmniej jeśli chodzi o jego parametry. Będzie to solidny, dość szybki roller coaster typu lift. W jego przypadku wagoniki najpierw wciągane są na szczyt pierwszego wzniesienia (najwyższego ze wszystkich). Następnie pociąg zjeżdża i nabiera prędkości, by potem znów móc wznosić się i opadać. W  przypadku Lecha wrażenia podczas jazdy mają potęgować dodatkowe efekty świetlne i dźwiękowe.

Obie kolejki są produkcji holenderskiej firmy Vekoma. Na pewno też na obie warto wsiąść by na własnej skórze zobaczyć różnicę między każdą z nich.

Zwodniczy miraż? Chyba nie tym razem

Tempo zmian zapowiadane przez Tatry Mountain Resort naprawdę robi wrażenie. Najważniejsze jest jednak to, że tym razem modernizacja najwyraźniej nie zakończy się na pięknych wizualizacjach. Wystarczy spojrzeć na poczynione w tym roku inwestycje. Oprócz Diamont River na terenie ŚWM powstały jeszcze 3 inne atrakcje:

  • Magical Postal Service – poruszamy się tu samochodzikami stylizowanymi na lata 20-te
  • Electric Ring – tor karuzeli ułożony jest w nieregularne fale, dzięki czemu przejażdżka staje się jeszcze bardziej emocjonująca.
  • Magical Lake – wsiadamy do ogromnej łodzi, która zaczyna się kołysać, jak podczas porywistego sztormu. Przejażdżce bacznie przyglądają się syreny, odpoczywające na brzegu jeziora.



Oprócz tego przeprowadzono liczne modernizacje znajdujących się w parku atrakcji. Przebudowie uległy: Air Ballons, Circus Tea Cups, Sailor Academy, Cyclodrome i Carousel of Love. Jak tak dalej pójdzie Śląskie Wesołe Miasteczko faktycznie może się stać średniej wielkości parkiem rozrywki na europejskim poziomie. Podobnych miejsc brakuje zarówno w Czechach, jak na Słowacji. Inwestorzy mają więc podstawy do tego, by prognozować 1 mln zwiedzających w 2020 r. Warunek jest jeden – muszą wywiązać się z umowy i zrealizować wszystkie zapowiadane inwestycje.

Komentarze